środa, 27 lipca 2016

Dzień VI: Tym razem obiad wymyślił mi pies :D

Najlepsze dania wynikają z przypadku. Dnia dzisiejszego nie miałam totalnej żadnej koncepcji, co zjeść na obiad. Jedyne co, wczoraj wieczorem wyciągnęłam mięso z zamrażarki (ćwiartki z kurczaka) a dzisiaj w pracy kupiłam mieszankę mrożonych warzyw, bo to po prostu mój must have, który musi być w domu.

Spacer z psem. Ten obwąchuję chodnik co 1,5 m aż w końcu zatrzymał się przy sklepie ze zdrową żywnością Vegananda. Patrzę na witrynę i pierwszym, co rzuciło mi się w oczy, był makaron ryżowy. Myślę sobie: nigdy nie robiłam - kupię i zobaczymy, co z tego wyjdzie.

Jak pomyślałam, tak zrobiłam i się zakochałam.
Paczka 100g kosztuje 2,80 i starcza spokojnie na 4/5 porcji a jego "ugotowanie" jest BANALNE. Wystarczy zalać wrzątkiem, poczekać 2 minuty i już.

Zupa (chyba muszę wymyślić jej jakąś wdzięczną i dźwięczną nazwę - jakieś pomysły?)  z makaronem ryżowym

Składniki: dwie ćwiartki z kurczaka, makaron ryżowy, paczka mrożonych warzyw (u mnie: marchewka, brokuły, kukurydza, fasolka szparagowa zielona, papryka), 1l wody, przyprawy wedle uznania (dodałam paprykę słodką, ostrą, kurkumę), kostka warzywna*.

Przygotowanie: jestem szczęśliwą posiadaczką garnków Philipiaka, tak więc mogę bez obaw gotować bez tłuszczu. Rozgrzałam swój garnek, po czym wrzuciłam przyprawione dwie ćwiarki. W czajniku zagotowałam 1l wody, przelałam do dzbanuszka i rozpuściłam w niej kostkę bulionową. Jak kurczaczki były już białe z wierzchu, ale nie do końca podduszone, wlałam do nich przygotowany bulion i wrzuciłam mix warzyw. Dodałam jeszcze trochę soli i gotowałam 15 minut.
Do miseczki wrzuciłam 25 g makaronu ryżowego i zalałam go gorącą zupą bez dodatków. Po 2 minutach jak zmiękł, dodałam pokrojone mięso z jednej ćwiarki oraz warzywa.
Smaczne, proste i szybkie :)

*tak, tak zło wcielone, ale znalazłam już zdrowszy zamiennik bez tłuszczu palmowego i innego syfu w tym samym sklepie, w którym kupiłam makaron :D

2 komentarze:

  1. Kostki wcale nie są takie złe ;) Miło widzieć Cię znów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)
      Ja tam Ciebie śledziłam regularnie :D

      Usuń