czwartek, 28 lipca 2016

Dzień VII

Ten post w sumie nie ma sensu, bo nie mam dzisiaj nic ciekawego do napisania. Obiecałam sobie jednak, że będe się tutaj codziennie meldować, dając znać, że nie grzeszę i misjonuję nadal swój wyznaczony cel.
Kurna, tydzień bez syfiastego żarcia i słodyczy. Mogłabym odpalić szampana z tej okazji, ale postanowiłam, że alkohol też wyrzucam i wypiję dopiero na swoje urodziny. Dobrze, że papierosy nietuczą hehehe.
Na koniec coś, co mnie dzisiaj rozbawiło:





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz